Skończyło się okienko transferowe w koszykarskiej lidze NBA. Wszyscy zacierali ręce i nerwowo wchodzili na zagraniczne serwisy informacyjne o lidze NBA w oczekiwaniu na większe ruchy kadrowe klubów. Niestety nic większego nie miało miejsca, a największą wymianą stało się oddanie Danny Grangera do Philadelphii 76ers w zamian za Turnera. W dodatku był to zupełnie nieoczekiwany ruch ze strony Indiana Pacers, którego nawet sam Granger się nie spodziewał. Małe tego dostał furii i wkurzył się na własny klub, mówiąc, że mógł wybrać Miami Heat albo San Antonio Spurs, ale wybrał Pacers, a Ci w taki sposób mu się odwdzięczyli.

Na szczęście dla niego Sixers walczy o dobry numer w drafcie i możliwe, że dojdą do porozumienia i wykupią jego kontrakt, dzięki czemu stanie się on wolnym agentem i będzie mógł wybrać sobie nowy klub. Koszykówka to także biznes i koszykarz takiego formatu jak Granger musi to wiedzieć.

Teraz pozostaje nam już oglądać koszykówkę NBA do końca sezonu i zacierać ręce na zbliżające się dużymi krokami rozgrywki Playoffs, które są najważniejszą i najciekawszą częścią sezonu. Wtedy zacznie się wyścig 16 zespołów po trofeum zwane mistrzostwem ligi NBA, oglądanie meczów po nocach. I co najważniejsze finałowa rywalizacja do 4 zwycięstw w finałach Playoffs ligi NBA. Nie mogę się już doczekać.