Mieliśmy pierwszego polaka w NBA, mieliśmy drugiego, ale nigdy w Polsce bum na NBA nie był tak duży jak za czasów gry Michaela Jordana w Chicago Bulls. Namiastkę tego mamy dzięki naszemu kolejnemu rodakowi w NBA Marcinowi Gortatowi,który wreszcie prezentuje w miarę dobry poziom, a dzięki temu fani koszykówki w Polsce zaczęli się interesować bardziej NBA, wieczorne wydania wiadomości od czasu do czasu wspomną coś o lidze amerykańskiej.

Oczywiście chcielibyśmy, żeby sukcesy koszykarza przekładał się na dobry występ w reprezentacji Polski, niestety czasem można powiedzieć, że Marcin Gortat to nasze najsłabsze ogniwo (razem z Maciejem Lampe), a kadra gra dużo lepiej bez niego. W każdym razie oprócz popularności meczów, koszykarz napędza sprzedaż gadżetów koszykarskich NBA. Już podpisał kontrakt z kilkoma znaczącymi markami, a możliwe, że w przyszłości będzie nawet reprezentować takie firmy jak Spalding, Adidas, czy Nike. Koszulki z jego klubem, którym do niedawna był jeszcze Phoenix Suns, a obecnie Washington Wizards. Jeśli chodzi o rynek amerykański to z pewnością będzie miał lepsze pole do zarobków z reklamy w stolicy USA, a jak to się przełoży na jego popularność w NBA czas pokaże. Niestety klub Wizards, nie jest żadnym liczącym się w NBA zespołem, także i ich koszulki nie cieszą się dużą popularnością

W każdym razie jako fan cieszę się, że Marcin Gortat zagra w Washington Wizards, czyli nowym lepszym klubie, gdzie razem z Wallem może stworzą dobry duet, a Marcin będąc w ostatnim roku swojego kontraktu będzie chciał jak najlepiej wypaść w nowym zespole.